Wczoraj był dzień pączków i jak zawsze moja babcia chciała je robić dla całej rodzinki. W tym roku ją wyręczyłam a dokładniej mówiąc pobierałam nauki. Babcia otworzyła zeszyt z przepisami mojej prababci, przygotowałyśmy wszystkie składniki i mogłyśmy zacząć nasz słodki maraton. Wyszło nam 68 pączków (jeden surowy zginął w tajemniczych okolicznościach....dziwnym trafem akurat pies się kręcił po kuchni). Ja chciałam wprowadzić pewne nowości do naszej rodzinnej tradycji i część pączków są z nutella a część z zagęszczonym domowej roboty ajerkoniakiem. Moja babcia pozostała przy tradycji i większość pączków wypełniłyśmy zrobionymi przez nią powidłami śliwkowymi i trochę dżemem truskawkowym (także jej dzieło) za którego wprowadzenie kilka lat temu jestem odpowiedzialna. Oczywiście do wyrabiania ciasta zapędziłyśmy dziadka bo mi po kilku minutach ręka odpadała. Pączki są pyszne, wszystkim smakowały a na koniec moja babcia stwierdziła że mam talent....priceless.
Składniki
Ciasto:
1,5 kg mąki (my użyłyśmy pół na pół tortowej i krupczatki)
2 szkl mleka
7 żółtek
1 jajko
2 łyżka octu
6 łyżka cukru
cukier waniliowy
15-20 dkg margaryny
szczypta soli
+ rozczyn: 10 dkg drożdży, 2 łyżki mleka i łyżeczkę cukru dobrze mieszamy, posypujemy łyżką mąki i zostawiamy do wyrośnięcia
Lukier:
połowa białek z jaj użytych do ciasta
cukier puder
np. kandyzowana skórka z pomarańczy do ozdoby, czekolada
Żółtka i jajko mieszamy z cukrem, cukrem waniliowym i solą używając mątewki. Następnie dolewamy letnie mleko i mieszając stopniowo dosypujemy mąkę. Cały czas ucierając dolewamy ocet i rozczyn. Ciasto dokładnie wyrabiamy, dodajemy rozpuszczoną margaryną i wyrabiamy aż ciasto będzie dobrze odchodziło od miski. Następnie całość odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośniecia.
Gdy ciasto wyrośnie wykładamy je na stolnicę podsypaną mąką i oddzielamy małe kawałki które obsypujemy mąką i formujemy z nich kulki. Wszystkie kulki przykrywamy (np. pieluszką) i odstawiamy w ciepłe miejsce aż wyrosną. Pączki smażymy w ok 2 l oleju przykrywamy garnek a gdy je przewracamy na drugą stronę nie zakrywamy. Ciepłe pączki lukrujemy i ozdabiamy a kiedy wystygną używająć np. skrzykawki nadziewamy dżemem, powidłami, nutellą lub ajerkoniakiem zagęszczonym żelatyną.
Smacznego!