Pierwszy grill w tym roku przypadł na świąteczny obiad w drugi dzień świąt. Ja zajęłam się marynowaniem wielkiej michy różnych mięs oraz zrobieniem z ciotką sałatki która była mieszanką wszystkiego co nam wpadło w ręce. A do tego wszystkiego cieniutkie plastry boczku. Było pysznie! :)
Dwie różne marynaty do szaszłyków z piersi kurczaka:
1) ciemny sos sojowy,czosnkiem, peprz
2) chili z czosnkiem, sok pomidorowy, zioła prowansalskie, mielona papryka, pieprz
Polędwiczki z indyka: sól morska, pieprz, przyprawa cairo shoarma (z kurkumą i miętą)
Karkówka: czerwone wytrawne wino, rozmaryn, owoce jałowca, odrobina oliwy z oliwek
Sałatka: rukola, sałata rzymska, rzeżucha, pomidor, czerwona&zielona&zółta papryka, feta, zielone oliwki oraz dressing zrobiony z gotowego vinegret do którego dosypałam czosnek granulowany i mieloną słodką paprykę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz